archive-pl.com » PL » P » PIOTRSIUDA.PL

Total: 137

Choose link from "Titles, links and description words view":

Or switch to "Titles and links view".
  • Blogi w instytucjach kultury
    Opery Bałtyckiej w Gdańsku to blog którego istnienie udowadnia że blogować w kulturze można Twórca pisze tak jakby zastosował się do rad akademików zajmujących się społecznymi aspektami internetu a także do wskazówek marketerów pracujących w wielkich korporacjach Właśnie w taki sposób powinien postępować każdy pracownik placówki kultury chcący prowadzić interesujący i przyciągający blog Co zatem zrobił Weiss czego nie zrobiono w wypadku dziennika niefajnego Po pierwsze zrozumiał że aby skutecznie budować społeczność wokół swojej instytucji należy pobawić się w tak zwany storytelling Blog prowadzony przez placówkę nie może być tylko pustym beznamiętnym sprawozdaniem na temat tego co w danym momencie w konkretnej instytucji porobić zobaczyć jak ową placówkę znaleźć To nie miejsce na jak w przypadku blogu niefajnego opisy muzealnych eksponatów To raczej przestrzeń gdzie czytelnikom należy zaoferować wciągającą i osobistą opowieść na dany temat Weiss robi to świetnie gdyż każdy wpis nazwać można około operowym to znaczy poruszającym się w temacie opery ale zahaczającym o osobiste życie Autora politykę kwestie społeczne Posty na blogu fajnym mają charakter eseistyczny Można powiedzieć że to właśnie ta jego cecha powoduje że Weiss stosuje się do marketingowych zaleceń zawartych w Cluetrain Manifesto czyli biblii marketerów chcących skutecznie promować coś w internecie Jedna z zasad wspomnianego manifestu głosi że rynki to rozmowy i że w sieci nie da się czegoś reklamować nie rozumiejąc działających oddolnie kreatywnych i nastawionych na zabawę internautów Nie ma w sieci miejsca na suchy beznamiętny przekaz Jeśli się to zrozumie jest się na dobrej drodze aby wdrażać tak zwany relationship marketing czyli marketing nastawiony na komunikację i opierający się na przekonaniu że to odbiorcy są w stanie dobrze coś wypromować na przykład zaczną masowo komentować wpisy a co ważniejsze zaczną do nich odsyłać na swoich blogach czy w serwisach społecznościowych Informacje o tym co piszemy a co ważniejsze o naszej

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2014/07/blogi-w-instytucjach-kultury.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive


  • „Postfutbol”, „modern football” i Zawisza
    do czynienia z próbą wyjścia poza dotychczas podejmowane w literaturze przedmiotu rozważania i ukazanie pewnych zjawisk w nowym świetle Widoczne jest to chociażby we fragmencie gdzie Czubaj i Współautorzy chcą przełamać sztywną opozycję między skomercjalizowanym futbolem traktowanie klubów niczym firmy a zjawiskiem autentycznej wspólnoty prawdziwie i zawsze wiernych kiboli fanatyków przygotowujących oprawy głośno dopingujących itd Autorzy twierdzą na przykład że podziały związane z samymi fanami nie są do końca jasne a granice między kibolami a piknikami spokojni kibice oglądający mecz z czysto sportowych względów często płynne Niestety próby rozmontowania powszechnych naukowych poglądów nie są zbyt udane bowiem utarte schematy wracają praktycznie w każdym rozdziale a Autorom brakuje odwagi aby raz na zawsze się z nimi rozprawić Można odnieść wrażenie że co chwilę czyta się o komercjalizacji piłki jej profesjonalizacji ciągłym ścieraniu się modern football z tradycyjnym kibolskim wymiarze piłki Braku świeżego spojrzenia nie należy się jednak dziwić ponieważ Autorzy swój wywód konstruują wokół zaproponowanego konceptu postfutbolu przez który rozumieją współczesne oblicze skomercjalizowane i sprofesjonalizowane najpopularniejszej gry na świecie Moim zdaniem można się przyczepić do kilku przedstawianych poglądów mających świadczyć o dominacji tego oblicza Na przykład Czubaj i reszta twierdzą że w epoce postfutbolu na znaczeniu tracą wielkie futbolowe narracje Przejawem tego ma być zwrot w stronę piłki klubowej czyli poświęcanie coraz mniejszej uwagi rozgrywkom reprezentacyjnym No cóż nie wiem kiedy dokładnie pisana była książka ale na pewno nie wówczas kiedy rozgrywany jest Mundial O tym jakie emocje on wywołuje i o tym że rozgrywki te traktować można w kategoriach opowieści nie trzeba chyba nikogo przekonywać Innym przejawem upadku futbolowych narracji ma być odmitologizowanie piłkarzy przestających być traktowanymi w kategoriach bóstw casus Maradony a stających się bliskimi nam często dzięki Twitterowi Facebooki itd zwykłymi ludźmi ocenianymi przez pryzmat suchych statystyk Czy rzeczywiście tak jest Chyba nie do końca o czym świadczy

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2014/06/postfutbol.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Socjobiologia w sukurs popkulturze
    i połapać się w jego chaosie co udowodnił Amerykanin rozwodząc się przez znaczną część książki o religii oraz mitach narodowych W wypadku obydwu zjawisk mamy do czynienia z rozbuchanym storytellingiem z czystej maści konstruktywizmem społecznym czyli znacznie rzecz uogólniając tworzeniem sztucznych podziałów między ludźmi Aby pokazać że nasze życie jest zgrabnie skonstruowaną opowieścią napisał Gotschall o ciągłym fantazjowaniu na swój temat nazywanym przez niektórych procesem budowania tożsamości Jak dowiódł Amerykanin mamy w przypadku owego procesu do czynienia ze swoistym opowiadaniem historii swojego własnego życia Opowiadanie to jest oparte na wybielaniu swojej osoby racjonalizowaniu złych postępków i podkreślaniu dobrych Ci z nas którzy mają szczęście nie mieć depresji jedynego stanu kiedy możemy zobaczyć rzeczy takimi jakimi są naprawdę nieustannie wyolbrzymiają zalety swojej osoby i wady wszystkich wokoło Fikcja trzyma nas w żelaznym uścisku i nie chce puścić ale wcale nam to nie doskwiera Mało tego spełnia dla nas ważne funkcje pozwala się uczyć reguł życia społecznego umożliwia znalezienie się w różnych sytuacjach społecznych oraz przygotowuje do nieprzewidzianych zdarzeń Dzieje się tak dlatego że opowiadane narracje pokazują zmaganie się z najrozmaitszymi problemami Zwykle są one rozwiązywane z korzyścią dla bohatera a zatem fikcja wskazuje nam jak postępować żeby przezwyciężyć kłopoty Takie zadanie spełnia również popkultura pociągająca nas nie dlatego że zapewnia rozrywkę ale dlatego że stanowi istotny mechanizm adaptacyjny Jako taka kultura masowa cieszyć się będzie niesłabnącą popularnością a także stanie się bardziej wysublimowana Zdaniem Gottschalla widać to doskonale już dzisiaj chociażby w przypadku powstania gier MMORPG zapewniających nie tyle chwilowe przeniesienie do sztucznie wykreowanych światów ile doświadczenie kompletnej w nich imersji Zamiłowanie i predyspozycje do storytellingu są dla autora cechą biologiczną wynikającą z budowy naszego mózgu Nawiązując do modnego ostatnio tematu jakim jest gender stwierdzić należy że opisywana książka nie spodoba się miłośnikom owej nieideologii Amerykanin jest bezkompromisowy w swoich poglądach

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2014/03/psychologia-ewolucyjna-w-sukurs.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Uczestnictwo w kulturze a internet
    koncerty kupowaniem i ściąganiem muzyki czy filmów A może niekoniecznie może uczestnictwem są również takie aktywności jak uprawianie jakiejś dyscypliny sportowej czy gotowaniem potraw charakterystycznych dla ulubionej kuchni niech będzie że indyskiej Jeśli tak to należałoby potraktować uczestnictwo jako kategorię mocno performatywną związaną z wieloma naszymi codziennymi wyborami i zachowaniami Osoby pracujące nad projektem nie do końca się określiły którą opcję przyjęły W materiałach zaprezentowanych zaproszonym ekspertom uczestnictwo raz traktuje się instytucjonalnie raz performatywnie I nie ma w tym niczego złego można przecież przyjąć że na badane zjawisko patrzy się wielowymiarowo a działania konkretnych osób ujmuje się jako rozpięte na kontinuum instytucjonalność perfomatywność W kontekście opisywanego problemu ciekawi mnie w jaki sposób badacze podejdą do aktywności respondentów w internecie bo przecież niezwykle trudno jest rozstrzygnąć po jakiej stronie wspomnianego kontinuum mieszczą się działania sieciowe Czy jeśli mój blogowy wpis traktuje o kuchni indyjskiej a używam Bloggera lub Wordpressa to jest to uczestnictwo w kulturze instytucjonalne czy performatywne Oczywiście takie i takie Internet jest obszarem gdzie najtrudniej jest posegregować zachowania kulturalne ludzi i przypisać je do jednego z omawianych wymiarów Co więcej sieć może przesuwać owe aktywności w jedną albo drugą stronę Weźmy miłośnika kuchni indyjskiej na co dzień pichcącego coś pysznego ale nie opisującego tego w necie weźmy również tego który prowadzi na temat swojego gotowania bloga wykorzystując jedną z wielu popularnych platform Działanie tego drugiego przesunie się mocno w stronę instytucjonalnego krańca kontinuum Popatrzmy z kolei na dwóch fanów filmów regularnie chodzących do kina Jeden z nich korzysta z sieci sporadycznie drugi bardzo często bo pisze recenzje obejrzanych filmów do portalu filmowego Ten drugi będzie naturalnie działał bardziej performatywnie od pierwszego Projektując wszelkie badania na temat uczestnictwa w kulturze należy zatem pamiętać o dylematach odnoszących się do kategoryzowania zjawisk internetowych Sieć często automatycznie utożsamia się z performatywnością głównie w

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2014/03/uczestnictwo-w-kulturze-internet.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Fantazjowanie Folmana
    się nie spodoba czy lepiej żyć w błogiej nieświadomości Nie tego nie chcę krytykować Chcę natomiast zbesztać Izraelczyka za przewodni moim zdaniem motyw omawianego obrazu Chodzi o krytykę współczesnej kultury popularnej ukazanie jej niczym zaciemniającej rzeczywistość i wtłaczającej nas w świat słodkiej ułudy Folman pokazał społeczeństwo gdzie każdy stać się może dzięki halucynogenom kim tylko zapragnie na przykład bohaterem popkultury Ludzie wolą zostać zamienieni w fantasmagoryczne manifestacje swoich idoli niż żyć swoim prawdziwym życiem Za pomocą filmu z gatunku science fiction reżyser bije na alarm a jego przesłanie jest jasne w dzisiejszym świecie umierają prawdziwa kultura teatr czy poważne czyli niefantastyczne czytaj głupawe kino Szczególnie w pierwszej połowie obrazu widać że Izraelczyk pogardza grami komputerowymi jako rozrywką w wypadku której wcielić się możemy w dowolną postać Folmanowi nie podoba się to że coraz większą część naszego życia spędzamy w cyberprzestrzeni że spełnia ona dla nas eskapistyczną funkcję i że do jej obsługi potrzeba coraz mniej specjalistów inżynierów cała rzesza bezrobotnych może się zatem do woli oddawać fantazjowaniu Aż trudno uwierzyć że filmy takie jak Kongres cały czas powstają Wydawać by się mogło że w czasach kiedy jakość kultury popularnej znacząco się podniosła a jej oferta jest coraz bogatsza a nie uboższa jak widzi to reżyser omawiana kultura wreszcie się wyleczy ze swojego własnego kompleksu Chciałbym żeby dzieła powstające w jej obrębie w końcu przestały kalać swoje własne gniazdo Niestety tak się nie dzieje co pokazuje obraz Izraelczyka Czekam na czasy kiedy twórcy pokroju omawianego reżysera pójdą za akademikami i dostrzegą wartość popkultury Kto wie może płonne moje nadzieje bo przecież jak powszechnie wiadomo narzekać jest łatwiej niż patrzeć przez różowe okulary Prawdopodobnie Kongres zasługuje na gruntowniejsze omówienie niż to popblogowe Ja jednak nie będę się nad nim dłużej pochylał plik zawierający omawiany obraz zniknął już z dysku twardego mojego komputera

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2014/03/fantazjowanie-folmana.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Kryzys wiary
    są twierdzenia reprezentantów drugiej grupy Są to badacze którzy swoje książki czy artykuły przeważnie rozpoczynają słowami typu dla wygody podaję w formie męskiej kiedyś byłem zwolennikiem internetu pracowałem nad jakimś startupem lub w jednej z firm z Krzemowej Doliny mam w tym miejscu mnóstwo znajomych lecz w pewnym momencie nadeszło zwątpienie coś we mnie przeskoczyło i zrozumiałem że błądzę Internet wcale nie jest tak cudownym medium za jakie się go uważa Ci którzy przeżywają kryzys wiary tęsknią do starych dobrych czasów ale traktują je inaczej niż sieciowi sceptycy Postman Keen czy Carr uważają je za czasy przedinternetowe natomiast ci którzy są miłośnikami ale już nie wierzą zazwyczaj twierdzą że internet kiedyś był w porządku Kiedyś czyli wówczas gdy pewne podmioty nazwijmy je nowymi pośrednikami kultury nie zaczęły zdobywać zatrważającej wręcz władzy nad życiem setek milionów ludzi Utrata wiary wyraźnie podszyta jest obawą przed owymi pośrednikami na przykład przed takimi gigantami jak Google czy Facebook Firmy te obiecują rozwiązać wszelkie bolączki społeczne Evgeny Morozov a tak naprawdę powodują setki nowych w tym przede wszystkim naruszają naszą prywatność Lori Andrews Joseph Turow czy zamykają nas w tak zwanej bańce filtrującej filter bubble termin Eli Parisera W jej przypadku chodzi o personalizację czyli dostosowywanie internetowych treści do konkretnych użytkowników To że na Facebooku wyświetlają się nam wpisy tych samych osób oraz fakt że ciągle czytamy artykuły na ten sam temat ma być z niekorzyścią dla naszego rozwoju intelektualnego i partycypacji demokratycznej najczęściej czytamy rzeczy rozrywkowe bowiem najłatwiej wchodzą one do bańki a nie skupiamy się na problemach społecznych Ze względu na rozliczne problemy internet trzeba zmieniać to znaczy zmniejszać potęgę nowych pośredników najlepiej przez rządowe regulacje co podkreślają niemal wszyscy miłośnicy którzy stracili wiarę Pojawienie się owej kategorii pesymistów to oczywiście sprawa nowa Ten trend intelektualny zdobywa wpływy głównie w Stanach Zjednoczonych choć

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2013/06/kryzys-wiary-czyli-potega-nowych.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Demitologizacja internetu
    ile poglądy Morozova są słuszne warto skupić się na tym co w jego książce chyba najciekawsze to znaczy na opisie dwóch zjawisk czyli solucjonizmie solutionism oraz internetocentryzmie Internet centrism Obydwa służą guru nowych technologii sieciowych do legitymizacji wielkiego optymalizacyjnego eksperymentu społecznego Solucjonizm oznacza specyficzne nastawienie wobec napotykanych problemów jest to sięganie po remedium jeszcze zanim dokładnie się zdefiniowało na czym polega dana drażliwa sprawa Rozwiązanie jest według reprezentantów Krzemowej Doliny tylko jedno internet ma być lekiem na wszelkie bolączki Poddanie się pokusie aby na niebezpieczeństwa współczesności patrzeć przez pryzmat zbawiennego wpływu sieci jest tak naprawdę pójściem na łatwiznę niezauważaniem że być może problemy da się rozwiązać inaczej Choć niektóre sposoby mogą być droższe to jednak stymulują zmianę trwałą i niepowodującą negatywnych skutków ubocznych patrz wspomniany wyżej case study z koszem na śmieci gdzie widać ogromne problemy natury etycznej nieuwzględnienie złożoności kwestii ochrony środowiska oraz niestabilność dobrych nawyków Solucjonizm znajduje oparcie w internetocentryzmie czyli patrzeniu na sieć w sposób zmitologizowany tak że należy już raczej mówić o internecie w cudzysłowie rozumiejąc przezeń nie tyle infrastrukturę co jakiś oderwany od niej twór żyjący własnym życiem i stający się centrum wszechrzeczy Morozov zwraca uwagę że omawiane medium obrosło ogromną liczbą pozytywnych i negatywnych znaczeń porównaj wpis znajdujący się tutaj i dlatego internet należy traktować w kategorii postmodernistycznie rozumianej metanarracji Sieć jest niczym religia co powoduje że zamiast debatować nad faktycznym jej wpływem na życie społeczne oraz kształtować odpowiednią politykę jej regulacji dobrowolnie poddajemy się owej mitologicznej internetowej idei wykluczającej jakąkolwiek poważną debatę Internet jest dla nas albo świętością albo złem wcielonym przy tym traktuje się go przez pryzmat nastania nowej ery w historii ludzkości epoki wyrwanej z kontekstu historycznego Sieć wzięła się znikąd stanowi o absolutnej rewolucji powodującej że to co było do tej pory już nie obowiązuje Wszystko przechodzi pod wpływem internetu znaczącą przemianę a samo medium rządzi się danymi raz na zawsze niezmiennymi prawami Białorusin wypomina internetocentryzm zarówno cyberoptymistom jak i cyberpesymistom Aby zobrazować że ci drudzy też błądzą wskazuje chociażby na poglądy Nicholasa Carra o których wypowiedziałem się w tym miejscu Morozov pokazuje że Amerykanin piszący o degradacji naszego intelektu powodowanej użytkowaniem sieci traktuje ową sieć tak jakby nie można jej było w żaden sposób zmienić Zamiast rozpatrywać skomplikowane związki różnych pozasieciowych czynników wpływających na to że wszystko co znajduje się w internecie wygląda tak a nie inaczej Carr promuje pogląd że medium ma swoją wewnętrzną logikę Postępuje zatem niemal identycznie jak zwolennicy sieci podkreślający niekompatybilność starego przedinternetowego świata który musi ewoluować aby dopasować się do nowego medium o niezmiennej i doskonałej naturze Morozov daje kilka rad w jaki sposób uwolnić się od solucjonizmu i internetocentryzmu Przede wszystkim badając sieć powinno się podchodzić do niej tak jakby ona niczego nie zmieniała Chodzi o specyficzny zabieg intelektualny ukierunkowujący nasze myślenie na odpowiednie tory W myśl tego nastawienia nie jest nadużyciem stwierdzenie że choć internet jest jednocześnie pocztą gazetą domem towarowym biblioteką czy studiem nagraniowym to z siecią jest jak ze zmywarką do naczyń pozwala ona robić pewne rzeczy łatwiej niż kiedyś

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2013/06/demitologizacja-internetu-czyli-nowe.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Mózg ery internetu
    jako spłycone i szybkie bowiem niosące ze sobą nawał krótkich wiadomości często bardzo płytko traktujących o danym problemie Chodzi o to że w każdym momencie bombardowani jesteśmy szeregiem komunikatów audiowizualnych reklam artykułów wiadomości od znajomych Każdy z tych komunikatów domaga się od nas reakcji Okazuje się że ma to negatywny wpływ nie tylko na poszczególne jednostki ale na społeczeństwo w ogóle choć naturalnie owo szersze oddziaływanie wypływa z tego co dzieje się z poszczególnymi osobami Carr podaje szereg szokujących przykładów na przykład ten związany z pewnym doktorem filozofii który udzielając wywiadu chwalił się że zrobił doktorat nie czytając ani jednej książki a jedynie skanując wzrokiem wyszukane w sieci artykuły i opierając się na streszczeniach owych tekstów Takie zidiocenie ludzi prowadzi zdaniem Carra do rychłej intelektualnej degradacji społeczeństwa które przestaje się opierać na cierpliwie gromadzonej i kreatywnie generowanej wiedzy a zaczyna przypominać maszynę do przetwarzania informacji im więcej się ich przetworzy tym lepiej Do tej pory rozwój i postęp zapewniać miał głęboki namysł nad rzeczywistością będący z kolei wynikiem kontemplacyjnego charakteru działania naszego mózgu Aby rozwiązać jakiś problem należało go po prostu gruntownie rozważyć czyli wykonać szereg czynności przeczytać wiele dzieł rozmyślać i analizować napisać długi traktat do których dzisiaj wskutek zmian zachodzących w naszych mózgach nie jesteśmy już zdolni Rodzi się pytanie skąd autor The Shallows tak doskonale orientuje się w tym jak wpływa na nas internet Z pomocą przychodzi mu neurologia a konkretnie doświadczenia neurobiologiczne które pokazały że mózg cechuje się tak zwaną neuroplastycznością neuroplasticity Stare nieużywane połączenia między neuronami zanikają choć można je oczywiście przywrócić do życia wskutek zaprzestania podejmowania przez nas czynności za które owe neurony były odpowiedzialne Dodatkowo neuroplastyczność oznacza że mózg jest zdolny do wytwarzania nowych połączeń między wcześniej nieskojarzonymi neuronami To właśnie te zdolności mózgu powodują że tak łatwo przestawiamy się na inny wytworzony wskutek korzystania z internetu tok myślenia i tryb pracy Neurony odpowiedzialne za koncentrację i kontemplację przestają być aktywne natomiast powstają połączenia determinujące fragmentaryczny charakter działań Warto jeszcze dodać że choć omawiane dzieło należy uznać za krytykę internetu w ogóle to jednak w pewnym momencie obiektem ataku staje się konkretna firma mianowicie Google Postawę założycieli tego najbardziej obecnie wpływowego przedsiębiorstwa z branży sieciowej Carr porównuje z omyłką jaką popełniają wszyscy zwolennicy sieci wychwalający jej zbawienny wpływ Tacy techno utopiści utożsamiają ludzki mózg z komputerem i w e pajęczynie widzą nieskończone dla niego źródło danych Ponieważ internet ma być otwarty i ma zapewniać dostęp do wszelkich niezbędnych informacji patrz pomysł Google aby zdigitalizować wszystkie kiedykolwiek wydane książki zdolności mózgu mają być większe ma on przecież mieć akces do znacznego zakresu danych Carr przekonuje że to mylny pogląd mózg nie jest komputerem to żywe i ciągle zmieniające się narzędzie Kiedy mózg traktuje się jak komputer i karmi niekończącą ilością informacji w pewnym sensie staje się on komputerem ale traci wówczas bardzo wiele zdolność do głębokiego namysłu nad rzeczywistością kreatywności koncentracji a przede wszystkim wzbudzania inteligencji Omawiana książka może się podobać choć warto zatrzymać się nad nieco spekulatywnym charakterem przedstawianych tez Mimo że większości

    Original URL path: http://www.piotrsiuda.pl/2013/04/mozg-ery-internetu-czyli-shallows.html (2016-04-27)
    Open archived version from archive



  •