archive-pl.com » PL » A » ANGELUS.PL

Total: 492

Choose link from "Titles, links and description words view":

Or switch to "Titles and links view".
  • Złodziej domowy - o. Józef Kucharczyk OCD
    współistnieniem Kościoła i świata Zauważa między innymi że świat jest świetnym obserwatorem który nie pozwoli aby chrześcijanie ukryli swoje wady i słabości Świat ma bystre oko Niczego im mogą tego być pewni nie przepuści żadna niedoskonałość przed nim się nie ukryje Na rzeczywiste zalety i cnoty na czyny dobre i chwalebne nie zwróci uwagi albo i wprost za złe je uzna A uczynku złego albo niedoskonałego by nie dostrzegł o to nie ma obawy D 3 4 Święta wie że nierzadko krytyka wygłaszana z ambon świata jest niesprawiedliwa interesowna czy po prostu chybiona przez nieumiejętność odróżnienia tego co jest prawdziwą cnotą Jednocześnie jednak nie banalizuje głosu świata bo zdaje sobie sprawę że swym bystrym okiem ludzie światowi mogą z zewnątrz zobaczyć to czego my z wewnątrz nie dostrzegamy i zdarza się że w swej krytyce są w stanie uchwycić jasne i dokładne pojęcie o doskonałości chrześcijańskiej Niech was nikt nie zwiedzie Często się podkreśla że nikt w pojedynkę nie wchodzi do nieba To święta prawda Rzeczywiście wspólnota osób wierzących pozwala doświadczyć niezbędnego wsparcia i obiektywnego spojrzenia na osobistą drogę uświęcenia Ale druga strona medalu o której w mojej opinii coraz częściej zapominamy w naszym spsychologizowanym Kościele brzmi następująco to nie wspólnota mnie zbawi Jakże wielu z nas zwolniło tempa na drodze do świętości właśnie przez to że zbytnio zaufało drugiemu człowiekowi który potem okazał się grzesznikiem egoistą i nie wiem co jeszcze Czyż nie to właśnie spotkało wspólnotę w Pergamonie wśród której znaleźli się zwolennicy fałszywej nauki nikolaitów Osobiście urzeka mnie w tym względzie postawa św Teresy od Jezusa Doświadczyła w swoim życiu jak mało kto z nas tego ogromnego dobrodziejstwa ze strony ludzi Kościoła Dane jej było rozmawiać i prowadzić korespondencję z najwybitniejszymi kapłanami teologami czy przyszłymi świętymi XVI wiecznej Hiszpanii W przełomowych momentach jej życia duchowego to oni odgrywali kluczowe role Mimo to Święta do końca swej starości pozostała czujna wobec ich nauczania Wiedziała bowiem z autopsji że oni także nie są aniołami i mogą się pomylić i pogmatwać człowiekowi życie Godny wspomnienia jest trwający około piętnastu lat jej sławetny konflikt z teologami i ludźmi duchowymi w sprawie roli Człowieczeństwa Chrystusa na drodze modlitwy Według Teresy przez głoszone tezy odnośnie kobiecości i mistyki stali się szczególnie niebezpieczni dla żeńskich wspólnot kontemplacyjnych Zamiast zachęcać do głębokiego życia duchowego odstraszali i zniechęcali Święta opierając się na własnym doświadczeniu nie waha się ich nazwać fałszywymi prorokami Kościoła D 42 5 Nie chce aby ów strach i niepewność zakradły się na stałe do serc jej kontemplacyjnej wspólnoty z Ávila Nie zważajcie na strachy którymi świat chciałby wam odebrać odwagę ani na niebezpieczeństwa które wam maluje w tak ponurych barwach Dziwni doprawdy ci ludzie światowi Wiedzą że na końcu tej drogi jest wielki skarb że po drodze pełno czatuje złodziejów a chcieliby żeby żadnego na niej nie było niebezpieczeństwa D 21 5 Można powiedzieć że Teresa łokciami utorowała sobie i swoim siostrom prawo do modlitwy kontemplacyjnej Nauczyła je bronić własnego powołania i wierzyć że jest to ewangeliczna droga Chrystusa prawdziwa i bezpieczna Uwierzcie

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/523-zlodziej-domowy-o-jozef-kucharczyk-ocd (2016-04-27)
    Open archived version from archive


  • Praktykowanie prawdy według myśli Edyty Stein - Katarzyna Domańska
    odnalazła ukochaną towarzyszkę życia Powołaniem człowieka jest dążenie do prawdy która przekracza jego samego Bez odniesienia do niej każdy człowiek zdany jest na samowolę ludzkiego osądu Rezultat jest taki że zamiast wyrażać jak najpełniej dążenie do prawdy rozum chyli się ku samemu sobie pod brzemieniem tak rozległej wiedzy przez co z dnia na dzień staje się coraz bardziej niezdolny do skierowania uwagi ku wyższej rzeczywistości i nie śmie sięgnąć po prawdę bytu czytamy w papieskiej encyklice Fides et Ratio której fragmenty brzmią niemal jak komentarz do drogi poszukiwań Edyty Stein Człowiek musi rozpocząć swoje poszukiwania w oparciu o jakiś solidny fundament i nawet wtedy gdy jego wiara ulega zachwianiu tak jak u Edyty nie zaprzestawać poszukiwań prawdy i wciąż zadawać pytania o sens rzeczy i własnego istnienia Edycie prawda nie jawiła się jako oczywistość a nauka nie wystarczała do odkrycia prawdziwego sensu życia Z tego powodu przeżywała ból i cierpienie ale szukała dalej Pozwoliła swojej intuicji i sercu na otwarcie się na przyjęcie czegoś potężniejszego wiecznego Dostrzegła światło które skierowało ją do zakamarków duszy i odsłoniło jej głębię Co było źródłem tego światła Swoje poszukiwania czerpała z doświadczeń ludzi światłych i mądrych Takimi dla Edyty Stein byli Teresa Wielka i Jan od Krzyża nad dziełami których medytowała a także Tomasz z Akwinu i kardynał Newman których pisma tłumaczyła Nie bez znaczenia dla kształtowania jej myśli miał też papież Pius XI który wydał encyklikę Divini illius Magistri dokument uważany za jeden z ważniejszych głosów Kościoła na temat wychowania Zagłębiając się w pisma teologów i ludzi Kościoła kształtowała chrześcijańską postawę i umiejętność uświęcania każdej chwili i każdej sytuacji w życiu Chciała mieć coraz lepszy i pełniejszy obraz poznania rzeczywistości Zgłębiała myśl św Augustyna a mistyka duchowych mistrzów Edyty tj Teresy z Ávila i Jana od Krzyża znacząco wpłynęła na jej poglądy o człowieku jego istocie nieredukowalności i miejscu w świecie Wizja człowieka praktykującego głębokie życie duchowe zanurzonego w modlitwie i kontemplacji była Edycie szczególnie bliska Przykład świętych pisze Edyta wyraźnie pokazuje że gdzie wiara jest żywa tam treść życia stanowią nauka wiary i dzieła Boże a wszystko inne schodzi na drugi plan Człowiek może dojść do prawdy o samym sobie jedynie w spotkaniu z Bogiem Nie znając prawdy o sobie poznajemy ją na drodze relacji z innym ale nade wszystko na drodze relacji z Bogiem Ograniczenia rozumu i niestałość serca często zaciemniają ludzkie poszukiwania i sprowadzają je na błędne drogi Różne inne dążenia mogą okazać się silniejsze niż prawda Zdarza się też że człowiek ucieka wręcz przed prawdą gdy tylko dostrzeże ją z oddali gdyż lęka się jej konsekwencji pisał papież w Fides et Ratio Gdzie bije źródło prawdy w człowieku Prawda tkwi w jego duszy To dusza decyduje o wyjątkowości człowieka dzięki niej człowiek może otwierać się ku wnętrzu w niej zbiega się duchowość oraz zmysłowość wzajemnie się przenikając Dusza ma dostęp do wszystkich naszych przeżyć ona stanowi o naszej indywidualności ona nadaje naszym relacjom zachowaniom odrębny i niepowtarzalny rys Dlaczego zatem zaniedbujemy duszę Karmimy ją niewłaściwie zubożamy ją zadajemy jej

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/522-praktykowanie-prawdy-wedlug-mysli-edyty-stein-katarzyna-domanska (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Żar światła i ciemności - Cecylia Działyńska
    stosownie do woli spowiednika rozmawiać rozerwać się Ale blaski w umyśle zazwyczaj bywają u mnie przeplatane tymi ciemnościami tenebrae które są tak przygnębiające że nie wiem co jest cięższe do przetrzymania dłuższy blask czy ciemność dłuższa Wśród więc rozmowy którą próbowałam się rozerwać uczucie miałam raptem ciemności nagłych ale odmiennych od tych które dotąd ponosiłam Dawniejsze były jakby we mnie jedynie umysł mój otaczające Teraźniejsze zdawały się być przede mną rozległe nieskończone Uczucie wyraźne miałam że ktoś ducha mego w nie wprowadza że muszę iść że uchodzę zostawiając za sobą w coraz większym oddaleniu otwór przez który weszłam i punkcik światła jaki za mną przez oddalenie moje coraz większe od otworu coraz mniejszym się być zdawał Szłam ciągle naprzód cała ciemnością otoczona w ciemności nie już umysłem ale jakby całą swą osobą krocząc Ale ledwo się do spania ułożyłam znowu ciemnością duchową zostałam ogarnioną i niewysłowione wezwanie odebrawszy zrozumiałam że nie spocząć ale w drogę mi się puścić trzeba Potem uczucie że mi ktoś iść każe że idę z trudnością bólem zmęczeniem po drodze tak kamienistej przykrej nierównej że co parę kroków postąpiłam upadałam stawałam dyszałam i potykałam się i znów dalej iść musiałam jak ktoś co się po ciemku potyka trąca o kamienie wpada w doły na złej drodze wreszcie natrafia na schód i stopień ukryty który mi dosłownie przypomina wiersz św Jana od Krzyża Noctis obscurae tenebris profundis amoris aestuans flamma sola prorupi gradibus scandens prorsus occultis O bonam sortem nimis ac beatam 8 W chwili też gdzie z tego stopnia ukrytego ześlizgnęłam się i spadłam przykro gradibus scandens prorsus occultis niewypowiedziane miałam uczucie że doszłam tam dokąd szłam żem u końca drogi mojej Uczucie miałam oparcia się na kimś ukrytym w tej ciemności wpadnięcia w czyjeś objęcia ale tak rozkosznie languidos vultus ab amore supra sponsi brachium reclinans 9 że gruchać zaczęłam z szczęścia i miłości i tak ustawać że oddech czasem jak mi powiedziano potem po 2 minuty naraz całkiem się zatrzymywał w duszy były słowa nie jak przedtem mdleję lecz umieram Umieram od miłości I do towarzyszki mojej szepnęłam J expire d Amour W nieporządku mi się urywane słowa tej przecudnej pieśni przypominały z uczuciem że cała jej tajemnica na mnie tej nocy się odbywa Twarz mówiono mi potem tak śmiertelnie miałam bladą że zdawała się oznajmiać sama że umieram a jęk ciągły ledwo dosłyszany albo ustawający razem z oddechem gdy od rozkoszy ustawałam cała dodawał słowa z miłości Gruchałam miłośnie i jęczałam tę noc całą jak gdybym synogarlicą była Gdy się wstrzymać od gruchania chciałam gwałt fizyczny piersiom zadawałam więc się trzeba było puścić Dopiero Msza ś i Komunia ś temu stanowi i gruchaniu temu koniec po łożyły poczym zasnęłam przekonaną będąc że wszystko się skończyło Tymczasem w parę minut po przebudzeniu jęczenia gruchania zbezwładnienia takie same były jak wczoraj lecz przerwane zostały rozterką jakąś w mym pokoju a ja przez cały dzień biernie wciągana nader silnie będąc w modlitwę z Uspokojeniem wejść w nią nie mogłam ponieważ ciągle ktoś wchodził do pokoju mego

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/448-zar-swiatla-i-ciemnosci-cecylia-dzialynska (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Przepaści Boże - Marcelina Darowska CSIC
    a jakby o cierpieniu jego nie wiedziała Bóg będący przed nią jej wystarcza i podtrzymuje czyn życie życie bez życia na ziemi ale wszakże ona czuje że to życie Wtedy to stworzenie Boże ta istota dochodzi do stałego w dnie duszy połączenia z Bogiem swoim bez przypływów i odpływów łaski wyraźnych bez wyraźnej obfitości i ogołocenia oschłości w modlitwie Czuje Boga nie tylko będącego ale czuje Go dla siebie dla siebie ziarnka prochu nicestwa i kału czuje Go w sobie czuje że ona cała dla Niego ale się i nad tym nie zatrzymuje Płomieni ognistych w sercu jej nie ma bo wszystko co z ludzkości żywiołem na ogień przetrawione jest tylko żar utajony na zewnątrz warstwa nieszkodliwego popiołu niegasnący nigdy jest w następstwie połączenia spotęgowania woli z Boga złożonej Pokusy trudności dla niej ustały nie żeby ich nie było lub nawet nie było wcale owszem być muszą bo rdzeń zepsucia tkwi do śmierci w gruncie naszym bo szatan świadom tego a władający o ile mu Bóg pozwala mocami zewnętrznymi nie zmienił się zgoła Ale pierwszy ujarzmiony pod jej nogami siły nie ma nią zawładnąć i jakby być przestał król zaś piekła po niezliczonych porażkach straciwszy nadzieję zwycięstwa aby siebie nie narażać na nowe przegrane a duszy nie przyczyniać nowych zasług na nią nie śmie się już targnąć a tylko bardziej niż kiedykolwiek pałający nienawiścią rzuca się na jej sprawy czyny na wszystko co jej Bóg do przeprowadzenia powierzył robi wszystkie możliwe wysiłki aby je popsuć splątać wywrócić a przynajmniej owoce z nich umniejszyć pokalać i posługuje się w tej pracy na podkopywanie i rozwalanie budynku który Bóg ku chwale swej wznosi wszystkim co mu się jako narzędzie odpowiednie przedstawia ludźmi pysznymi zawistnymi złej lub tylko nieczystej woli albo słabymi i nie rozumiejącymi posługuje się nawet samymi żywiołami przyrody w sobie

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/445-przepasci-boze-marcelina-darowska-csic (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • O zachwytach - Marcelina Darowska CSIC
    się jej w sobie zanurza zalewa światłością cuda w niej przeprowadza odkrywa tajemnice prawdy tajemnice przedwieczne niezmienne w sobie będące bez początku i końca Pan je odsłania o tyle o ile Mu się podoba przed stworzeniem swoim i ono je przyjmuje tym szczytem istoty swojej pokrewnym Bogu w sposób jak jej to dane Rozumie uczuwa widzi słyszy dotyka a czasem tylko odbiera biernie duchem bez żadnego czynu na co nie mam wyrazu jest jej dane dane duchowi który siebie nie zna a zna Boga jest weń wlane Działanie Ducha na ducha samego jest wyższe nad wszystko mi znane nie mogące się ująć w żadne słowa mowy ludzkiej najpełniejsze właściwościami i owocami W zachwycie jest się w Bogu a w Bogu jest wszystko światłość prawdy pełność mocy i miłości więc się ma wszystko wiedzę i widzenie uczucie jakoby dotknięcia posiadanie pełność życia i w bezczynie cały czyn bo owoc z niego Popatrzmy na dusze w zachwyt wchodzącą w zachwycie Ona się modli ona przed Panem myślą sercem duszą w panu Cała jej istota w uspokojeniu u stóp Pana pod Jego panowaniem On ją przenika łaską Swoją i wskutek tej ona się czuje w prawdzie bytu swego czuje się nicestwem czuje się nędzą zepsuciem zepsucie rozpostarte w całej jej istocie wnika we wszystkie jej poruszenia i czyny upokorzenie ściera ją na proch przed Panem wszechwładzy wszechświętości przed Bogiem Wdzięcznością i miłością przenika I oto zniszczona tym upokorzeniem jakby przestała być I ten pył ziemi ten atom istności podoba się Bogu w tym nicestwie swoim Pan wszechstworzenia skinieniem woli swej zawiesza prawo natury wyzwala ducha spod władzy ludzkości tj tego co ludzkie i daje mu przystęp do Siebie aby poznał początek swój i przeznaczenie Właściwości człowieczeństwa przestają go krępować Właściwości Boże przenikają na wskroś i dusza ujęta w zachwyt rącza jak gołębica wzlatuje

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/444-o-zachwytach-marcelina-darowska-csic (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Atmosfera Boża - Marcelina Darowska CSIC
    rozumie za tę wziąć się mogło Co to jest to atmosfera w sobie tego nie można oddać jak nie można oddać atmosfery fizycznej powiedzieć można powietrze z morza albo powietrze z ziemi itd ale aby to zrozumieć trzeba wiedzieć co to jest powietrze atmosfera a jak je bliżej określić jeśli wyraźnego przymiotu nie ma Tym bardziej nie do wypowiedzenia jest to co z ducha spływa a żadnej formy barwy smaku żadnego ludzkiego przymiotu nie posiada Powiedziałabym o atmosferze Bożej równie jak o anielskie ona zdradza obecność Boga obecność aniołów wieje z nieba niebem przenikam jego ma smak koloryt ale to wszystko są przenośnie literalnie brać się nie może Ona podnosi nad ziemię z niebem łączy upaja głównie gdy z Ducha Św spływa a wytrzeźwia ze wszystkiego co ludzkie zmysłowe upieszcza ogałacając miłością przejmuje zabijając ludzkie I w tym jak we wszelkim innym działaniu Bożym są stopnie niekiedy to jak gdyby powiew zefiru z krain nadziemskich budzący człowieka w uśpieniu zmysłowym przypominający mu istnienie lepszego świata Innym razem to siła zwycięska powalająca zmysły wznosząca duszę nad nie wprowadzają ją w świat inny niż ten który jedno znała w którym tonęła A wszystko nie do ujęcia raczej po znać się daje w

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/442-atmosfera-boza-marcelina-darowska-csic (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • Objawienia a światła wewnętrzne - Marcelina Darowska CSIC
    w którym inne dzieci zaledwie rozwijać się zaczynają w pojmowaniu rzeczy zwykłych Ad 2 Celem świateł w ew nętrznych jest podniesienie duchowe człowieka uczynienie z ciemnego nie rozumiejącego rzeczy Bożych mądrego Celem objawienia jest odkrycie mu tajemnicy niezgłębionej wymagania Bożego nadzwyczajnego niekiedy powierzenie mu szczególnej myśli Bożej dzieła Bożego o którym by bez tego nigdy nie pomyślał Ad 3 Światło jest z łaski z przymiotu Bożego z mądrości objawienie przychodzi bezpośrednio z Boga samego albo przez Jego aniołów Objawieniu towarzyszy koniecznie atmosfera Bożą z tchnienia Bożego albo atmosfera anielska uduchawiająca człowieka czyniąca go jakby podobnym Bogu aniołom podnosząca go nad siebie wcielająca go że tak się wyrażę w niebo jest chociażby chwilowe podniesienie ducha nad zmysły zawieszenie tych chociaż jednostronne Objawienie dojmuje duszę działa na nią światło działa na rozum a przez pośrednictwo jego wpłynąć może na duszę I to czyni czwartą w samym stanie duszy wśród działania tych dwóch łask różnicę Oto jaka mi się przedstawia różnica między światłem a objawieniem Pomiędzy wszystkimi objawieniami których mam jakiekolwiek pojęcie najrdzenniejszym w stosunku do duszy najgłębszym najcenniejszym dla niej objawienie się jej Boga samego Jak to się staje nikt nie wypowie On się odsłania odkrywa udziela się wylewa przejmuje Sobą Dojęta w samym dnie swoim nad zmysły wzniesiona ona pierwszy raz czuje siebie tym jądrem którego dojąć nie mogła w zwykłym porządku natury zmysłami i władzami ludzkimi I wtedy staje się dla niej jakoby nowe stworzenie w pierwszym dusza się bezwiednie dla siebie wcieliła istota stała się fizycznie w drugim stała się duchowo nie istnieć i wegetować żyć zaczęła w pierwszym otrzymała zarys podobieństwa z Bogiem w drugim to podobieństwo używotniło się dało inne rozmiary inną doniosłość jej władzom jakoby ducha w niej stworzyło dało poznanie Stworzyciela Boga Ducha Boga prawdziwego we wszystkich nam przez Kościół tajemnicach prawdziwego w duszy położyło

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/443-objawienia-a-swiatla-wewnetrzne-marcelina-darowska-csic (2016-04-27)
    Open archived version from archive

  • O światłach wewnętrznych - Marcelina Darowska CSIC
    ją podnieść do siebie Jednym ze środków dzielniejszych ku temu to światła w ew nętrzne te iskry mądrości Bożej wyprowadzające z ciemności i obłędu umysł ludzki wyświecający prawdę podnosząc do niej człowieka Nie chcę tu mówić o świetle czyli jasności we władzach towarzyszącej duszy w stanie łaski podnoszącej się w miarę doskonałości duszy wedle stopnia w niej łaski Mówię o rodzaju łaski zwanym światłem wewnętrznym Tu znowu nie można wyliczyć rodzajów stopni odbłysków Światło w ew nętrzne jak wszystko co spływa na nas ze szczególnej i nadzwyczajnej łaski bezpośrednio z Boga przychodzi nam bez żadnej naszej pracy bez żadnego naszego udziału przychodzi nagle samo z siebie to jest z Pana który jest światłością przejmuje jądro władz naszych samowładnie i skutecznie Nigdy dosięgnienie prawdy najdłuższą pracą i siłą potęgi rozumu ludzkiego nie sprosta głębokości przenikliwości wierności wszechstronności w przejęciu tej w sposób nadprzyrodzony z łaski Gdyby uczeni mędrcy świata znali i pamiętali że wszystkie badania cała nauka nie da im w takiej pełni w takim bogactwie tego co przynosi niekiedy prostaczkowi jedno dotknięcie w jakikolwiek bądź sposób łaski mniej by cenili wielkość swoją mniej by się zbijali w pychę zrozumieliby prawdę i wartość słów onych Szukajcie Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego a wszystko wam będzie przydane Niekiedy to iskra to błyskawica światło jednochwilowe a to do dojmuje wyświeca z nieporównaną jasnością dokładnością przenikliwością jak żadne nasze dociekania badania jak żadne książki nauki mistrze Powiadam to co dojmuje pada ono bowiem na całość przedmiotu albo na jedną stronę jego czasem w samo dno jego wnika wszystkie tajemnice odsłania czasem znowu całość powierzchnią tylko obejmuje i rozświeca stosownie do myśli upodobania do celów Bożych Bywają znowu całe strugi światła zalewające duszę kąpiące ją przenikające i przetwarzające i jest się jakby w światłości przedwiecznej w królestwie prawdy Niekiedy to tylko mgnienie światełka a dostateczne

    Original URL path: http://angelus.pl/index.php/swieci-panscy-teksty-rozne/441-o-swiatlach-wewnetrznych-marcelina-darowska-csic (2016-04-27)
    Open archived version from archive